prywatność

Teksty i zdjęcia są mojego autorstwa, jeśli jest inaczej WYRAŹNIE to zaznaczam.Zabrania się kopiowania i udostępniania bez mojej zgody.

O mnie,About Me

1/17/2011

Skąd możesz mieć pewność, że całe twoje życie nie jest snem...?---Jostein Gaarder

Uszczypałam się żeby potwierdzić że to nie sen,że wreszcie po wielu latach małżeństwa mamy SWÓJ kąt.Zabolało, to znaczy że nie śnię ,ale we śnie nie można się szczypać?
To nic że spanie na materacach ,to nic że brakuje pieca,a za lodówkę służył parapet,nawet mycie w misce jakoś da się przeżyć.Ważne że u SIEBIE!!!!
No ale pierwsza noc zupełnie bez żadnego snu!!!A miał się spełnić !!!No i co się spełni?Może ja już jestem spełniona ?

11 komentarzy:

  1. Wreszcie na swoim! Super! Czekam na parapetówkę... a sen...a teraz już śnisz na jawie...masz swój wyśniony domek. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszko, a po co Ci sen, skoro masz taką piękną rzeczywistość? Gratuluję mieszkanka! Mam nadzieję, że będziesz nam tu pokazywac, jak powolutku urządzacie Wasze gniazdko. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, jak to się nie śniło????To trzeba powtórzyć, bo tak bez snu, pierwsza noc w nowym domu- to nieważna jest!:D:D:D
    Super, cieszę się, że w końcu Wam się udało!!!A lodówka i inne pierdoły...to kiedyś i tak trzeba kupić, zdążysz:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję!!!!Wiem jak to jest mieć swój własny kąt,znam to uczucie radości,jakie wtedy ogarnia człowieka:)cieszę się razem z Tobą!!!!;)...a na parapetówę przyjdę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję :) Sama wiem jak to jest super być w końcu na swoim :) My też mieliśmy podobnie materac, 2 kubki, 2 łyżeczki..., w salonie na początku był tylko dywan (od mojej siostry zapożyczony) i duży telewizor stary (też pożyczony) więc jedliśmy na dywanie, siedzieliśmy z gośćmi itd, a w sypialni były tylko pościele na ziemi na kilku kocach (materacu nawet nie mieliśmy he,he)i szafa stara i tak mieszkaliśmy na początku ;)
    Pozdrawiam :)
    Tin-Tin

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie czasami mając wszystko nie wiemy ja cieszą drobiazgi.Fajnie tak cieszyc sie na nowo każdym drobiazgiem,każdym zakupionym kubkiem.Myślę że to bardzo uzdrawia,uczy nowych wartości i pozwala doceniać ciężko zarobione pieniadze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję!!! nie ma to jak swoje cztery kąty :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję serdecznie i czekam na jakies fotki:) Troche zazdroszczę tego urządzania się od początku...

    OdpowiedzUsuń
  9. Swój kąt to jest takie ważne - wiem to po sobie - dopiero od pól roku mam własne mieszkanie i wiem ile teraz będziesz miała roboty - i na wszystko będzie kasy brakować - i czasu też!! Ale jest Twoje!! To się liczy - teraz po woli wielkimi krokami będziesz ozdabiała swoje gniazdko - hej hej - to dopiero zabawa!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniale:) Dobrze wiem o czym piszesz, mi też żadne braki nie przeszkadzały jak wprowadziłam się do swojego:) Miłego urządzania się!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję i cieszę się z Tobą.
    Życze przyjemności i radości z jego urządzania nie ważne jak długo będzie trwało.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...